piątek, 2 listopada 2012

Ceramiki ciąg dalszy

Minęło sporo czasu, wszystkie ozdoby wyleżały się na tyle długo, 
że mogłam z tęsknotą do nich wrócić.
Większość z nich już dawno zmieniła właściciela.
Niedawno (w dobrym towarzystwie) zrobiłam 
parę innych ozdób, które czekają na wypalenie.
Gdyby tylko mój aparat działał zawsze kiedy chcę 
to zrobiłabym trutorial, niestety wyłącza się w najmniej
 odpowiednim momencie i czasem musi odpocząć kilka dni.

Przed i po.







    Teraz najbardziej lub w kolorze czerwonym.








Lada dzień zacznę robić świąteczne wieńce.
Widziałam już blogi pękające w szwach od świątecznych klimatów.
Niektórych pomysłów szczerze zazdroszczę.

środa, 26 września 2012

Flaga Anglii



Na włościach u Jagi zawisła flaga, 
a raczej leży i czeka w jej małym królestwie.


A zaczęło się od tego, że flaga jest suuuper i na podkoszulku, i na torbie, i na.....wszystkim.


Wyszperane w szafie resztki bawełny,
nożyczki, igła, nitka i można się przytulić do nowej poduchy. 
Chwilkę odpocząć, nabrać sił i znów biec do nowych pomysłów.



Rzeczy pojawiają się u  mnie, zmieniają swój wygląd i właściciela, a ja ciągle w biegu. 
Całe szczęście, że nowe pomysły dodają mi energii.




poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Wakacje, odwiedziny i prezenty.



Prezent na prezenty.
Piękne torebki na prezenty, aż nie chcę się z nimi rozstawać.
 Pozwolę im trochę poleżeć u mnie.



Prezent od mojej zdolnej córki, która
wciągnęła się w makramę i robi fajną biżuterie.
Zaczęła też przerabiać ciuchy i dużo rysuje.



Bransoletka i wisiorek dla siostry, która
zaprosiła mnie na pyszny deser.





Cukiernia Kandulski -  tort czekoladowy, a na drugim planie pyyyyyszny deser marcepanowy.
Cud, miód i orzeszki!!!!! 
Było miło pogadać czekając na dzieci.


A potem problem z powrotem do domu!
Nie wszyscy chcą wracać.
Ileż można prosić?!
Bolek no chodź!!!!!


Lolek za to chce nosić dziewczyny na rękach!


Miło było!
Goście, prezenty, zwiedzanie, domowe warsztaty, dużo śmiechu, wrzasków, pisków i szaleństwa.
Zapraszamy ponownie!

piątek, 17 sierpnia 2012

Po przerwie na rozkręcenie kilka fotek z naszego domu.
Było malowanie na piękny odcień szarości nordyckich mgieł.

 Przedpokój








Kuchnia, a na ścianie prezent od siostry ze słonecznej Portugalii.
Idealnie się wpasował.
(o prezentach jeszcze będzie)



Pokój dzienny, w którym króluje biel z dodatkiem beżu 
czeka na dokończenie metamorfozy.
Dużo czasu upłynie żeby stał się pokojem idealnym. 
Miseczka i talerzyk to cudowny prezent od mamy.