Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 marca 2013

i znów sikorki


Niektóre sikorki już odleciały, bogatki już nie mam, a czubatka dopiero będzie. Wszystko pomiędzy przedszkolem, zakupami, lekarzami, zebraniami i piwnicą, w której próbuję odnowić stolik.
A już mam pomysł i wielką ochotę malować żuki. Momentami nie wiem za co mam się zabrać. Dekoracji świątecznych i wiosennych u mnie brak. Zazdroszczę podglądając na innych blogach i planuję w głowie jak udekorować dom.




Tutaj pracuję. Tyle mogę pokazać.
Reszta to chaos.



środa, 9 stycznia 2013

Małe podsumowanie

 Święta minęły spokojnie w małym rodzinnym gronie. Większość z Was już o nich zapomniała, a ja dopiero teraz się naprawdę z nimi żegnam. Nie zdążyłam się Wam nawet pochwalić wszystkimi swoimi przygotowaniami do świąt. Czas pędził i wolne chwile wolałam przeznaczyć dla najbliższych, a blog pokrył się kurzem.

Moje choineczki.


Moje aniołeczki



Sylwester spędziłam w domu z mężem i najmniejszą pociechą grając w kulki, a dokładnie w Nawlekaj nie czekaj. Jeśli macie w domu przedszkolaka to polecam. Można poćwiczyć nie tylko pamięć dziecka ale i swoją.

Stary rok bardzo miło się zakończył.
Nowy rok od razu mnie przygnębił, a to z powodu mojego noworocznego postanowienia - nie spóźni się - którego nie potrafię od siebie wyegzekwować. Myślała, że to łatwiejsze.
Chyba się poddam.

środa, 12 grudnia 2012

Powoli zapełniam dom świątecznymi ozdobami.


W tym roku tak jak i w poprzednim króluje  u mnie czerwień, biel, brąz i zieleń. Zamierzałam ograniczyć się do jasnych, stonowanych barw ale się nie udało i wszędzie widać kolor czerwony.
 
Czy robicie lodowe lampiony? Ja dzisiaj wystawiłam małe wiaderko z wodą na podwórko tylko nie wiem czy nie za małe. Może okazać się, że cała woda zamarznie i nie będzie gdzie włożyć tealight. Dawniej robiłam w dużym ale przy naprawdę mocnym mrozie.


czwartek, 6 grudnia 2012

piątek, 17 sierpnia 2012

Po przerwie na rozkręcenie kilka fotek z naszego domu.
Było malowanie na piękny odcień szarości nordyckich mgieł.

 Przedpokój








Kuchnia, a na ścianie prezent od siostry ze słonecznej Portugalii.
Idealnie się wpasował.
(o prezentach jeszcze będzie)



Pokój dzienny, w którym króluje biel z dodatkiem beżu 
czeka na dokończenie metamorfozy.
Dużo czasu upłynie żeby stał się pokojem idealnym. 
Miseczka i talerzyk to cudowny prezent od mamy.