Dostałam w prezencie parę niemieckich ludowych ciuszków, wszystkie świetnej jakości i wszystkie proszą się o przeróbki. Już do uszycia poduchy wykorzystałam kawałek czerwonej sukienki, a teraz mocno marszczoną wełnianą spódnice. Dokupiłam tylko guziki i podszewkę. Największy problem miałam z wykrojem, który sama robiłam (nigdzie nie mogłam znaleźć wykroju płaszczyka dla małej dziewczynki ). Namęczyłam się przy tym okropnie ale się udało. W trakcie szukania wykroju w necie zaczęłam przeglądać blogi o szyciu (och jest ich trochę), a co najważniejsze wpadłam na stronę Papavero gdzie jest niemal wszystko czego potrzeba do szycia (oprócz wykroju na mały płaszczyk).
Księżna zadowolona, sama wyszperała kwiatek i kazała sobie przypiąć.
Lubię robić głupie miny.
W planach mam jeszcze jeden płaszczyk.
Też będzie to przeróbka ale z dużego płaszcza na mały.
1.jpg)
8.jpg)
11.jpg)
9.jpg)
5.jpg)
7.jpg)
.jpg)
6.jpg)
3.jpg)
2.jpg)
